Obudziła się o świcie. Ponieważ wolała, by nikt jej tu nie znalazł, wstała, zwinęła szybko namiot i wróciła do za¬mku. Przed wejściem zawahała się. Poleciła służbie nie wy¬chodzić z pokojów przed siódmą. Trochę szkoda, bo teraz ktoś mógłby zanieść Markowi gorącą herbatę. Pewnie chęt¬nie by się napił. Nonsens, jeśli Henry przez całą noc nie dał mu zasnąć, to Mark potrzebuje paru godzin snu, a nie gorącej herbaty. Nie należy mu przeszkadzać.

Łzy radości spłynęły po jego policzkach. Kochał go! Może nie znał Adama długo,
niewiele szans na przeżycie. Czy możesz sobie wyobrazić mnie w roli księcia? Ale Robert
Ledwie Bella zdążyła znaleźć sobie miejsce w pustym kącie, już był przy niej.
Potem podniosła się, zamknęła drzwi na klucz i kiedy kilka razy sprawiłem jej już
Nie przebaczy jej. Myślała, że jest do tego przygotowana. Myliła się.
zupełnie jakby w eleganckim dandysie obudził się nagle wojownik. Dojrzała w nim zapał,
Ale wkrótce będzie ją miał w garści. A wtedy da jej nauczkę, którą Becky długo popamięta,
- To znaczy „dzień dobry”, wasza wysokość - wyjaśnił mu Alec. Wiedział, że teraz on
- Ani on przeciwko komuś takiemu jak ja. - Wyjrzała na korytarz, a potem podeszła blisko i dodała, zniżając głos: - Jego ludzie traktują mnie jak pełnoprawnego członka organizacji. Dwa lata tyrałam, żeby się do mego zbliżyć. Dzięki mnie zaoszczędził dwa i pół miliona dolarów, bo postarałam się, żeby nie został nakryty podczas grubego interesu z bronią. Przez ostatnie miesiące pracowałam nad tym, żeby wyeliminować jego najbliższego współpracownika. Mam nadzieję, że niebawem zajmę miejsce tego człowieka.
podobało, nawykli do luksusów i całej armii służby, która spełniała każdą ich zachciankę.
- Kocham cię - wyszeptał ledwo dosłyszalnie. Teraz wypowiadał te słowa bez żadnego
- Pomyślałem, że moglibyśmy jechać nad morze.
Adam jedynie uśmiechnął się drapieżnie, wbijając się w niego mocno. Ból powoli
ułatwiało zadania. Michaił nie dopuści, żeby Becky ujawniła jego brutalny czyn. O nie, miał

- Ja też nie - przyznał. - Gdyby jednak panienka coś wymyśliła, wszyscy bylibyśmy bardzo wdzięczni.

- Cóż, Edward bywa czasem... trudny. Powiedzmy, że łatwo się przy nim... zdekoncentrować.
- Poradzę sobie. - Machinalnie dotknęła medalionu, w którym ukryto maleńki mikrofon.
Po jego lekturze zrozumiała, że ciemnowłosa dziewczyna musi być kimś zupełnie

inteligencję i chęć walki. Tak, potrzebowała jego pomocy. Czy tego chciała, czy nie. Może

- Panna Ingrid nie ma tu nic do rzeczy, i przestań mnie wreszcie wypytywać!
Kiedy Mały Książę otworzył oczy, stał przed obliczem Króla, którego ta wizyta bardzo ucieszyła:
- Proszę pani, czy wszystko w porządku? – Usłyszeli tubalny głos. - Zgłoszono nam, że ma pani kłopoty.

zobaczył się z Adamem, bo podobno się wyprowadził, ale Krystian nie miał powodów

- Oprócz księcia Marka i panny Ingrid, a teraz jeszcze pani i panicza Henry'ego, tylko służba. A właściwie jej resztki, bo wiele osób odeszło już dawno. Tu nikt ich nie potrzebował, często ludziom w ogóle nie płacono. Zostali tacy, którzy nie mieli dokąd pójść. Na przykład ja. Mój mąż zmarł przed dwudziestu laty, nie mam żadnej rodziny. Zaczynałam jako kucharka. Normalnie na książęcym dworze kucharka nie zostaje ochmistrzynią, ale tu panował bałagan. Wszystko przez to, że państwo prawie w ogóle nie bywali w domu, a jeśli już, to na krótko. Ostatni raz widziałam ich, jak panicz Henry miał dwa tygodnie. Ale książę Mark jest inny. Zamieszkał tu od razu.
osobiście. Kiedy więc powrócił z Różą na swoją planetę, wyjawił jej, że chce odwiedzić Badacza Łańcuchów:
A jednak tak bardzo chciałby ją zobaczyć... Puścił wo¬dze fantazji. Gdyby przyjechała, weszła do gabinetu, padła mu w ramiona...